gryfvsdebica

Gryf 3:2 Lubaczów

1 Liga
Junior St.
02.06.2018 | 11:00
Gryf


gryfvsPogoń Sokół Lubaczów
Gryf - Jasło
1 Liga
Juniorów St.
Mielec
16.06.2018 | 11:00
Gryf
1. Gryf Mielec 11 26:16 25pkt
2. Błękitni Ropczyce 11 24:20 19pkt
3. Stal II Mielec 11 24:20 18pkt
4. Pogoń-Sokół.Lub 11 23:23 16pkt
5. Czarni Jasło 11 15:19 12pkt
Pełna Tabela
wywiad

Wywiad z byłym juniorem Gryfu Mielec - odsłona III - Kamil Mierzwa!

11/03/2018. 23:50

Na pytania redakcji gryfmielec.pl, odpowiada były zawodnik Juniorów Gryfu Mielec - Kamil Mierzwa.

Redakcja Gryf Mielec (R.G.): Minęło sporo czasu od decyzji która miała wpływ na to jak się zaczęła twoja Przygoda z piłką w Gryfie. Jak ją wspominasz?

Kamil Mierzwa (K.M.): Moje wspomnienia są bardzo pozytywne. Pamiętam do tej pory wiele chwil które spędziłem na boisku, na treningach, w szatni. Koledzy z którymi mam kontakt do tej pory i tworzymy razem fajną ekipę, wspieramy się nawzajem i wspominamy każde przeżyte chwile – są to wspomnienia których nikt nam nie odbierze. Każda z tych chwil w jakiś sposób wpłynęła na moje dalsze decyzje w życiu i ukształtowała mój charakter. Jestem szczęśliwy, że mogłem pracować z taką osobą jak trener - bardzo dużo mnie nauczył i nie mówię tylko o umiejętnościach na boisku. Wpajał nam bardzo dużo wartości, to co jest ważne w życiu każdego człowieka. Mogę śmiało powiedzieć, że na pewien sposób były to lekcje wychowawcze za które zarówno ja jak i moi koledzy jesteśmy mu wdzięczni.


R.G.: Na jakiej pozycji grałeś i czy była ona dla ciebie wyjątkowa?

K.M.-: Moją przygodę w zespole zacząłem na pozycji napastnika. Zawsze marzyłem o tej pozycji i chciałem się spełniać w tej roli. Strzeliłem wiele bramek dal zespołu i każda była dla mnie ważna, zarówno w zespole juniora młodszego jak i starszego. Dobrze pamiętam mecz w Kolbuszowej z miejscową Kolbuszowianką – w tym spotkaniu kontuzji dostał nasz boczny obrońca i z poczucia obowiązku zasugerowałem trenerowi, że jestem w stanie go zastąpić. Tak też się stało, obroniliśmy korzystny dla nas rezultat oraz mój występ był na wysokim poziomie co zauważył trener (tak mi się wydaje). Od tej pory regularnie występowałem jako lewy obrońca. Ten moment był przełomowy, gdyż nasza obrona stała się „żelazną” (śmiech). Bardzo polubiłem moją nową pozycję na boisku, lecz nie przeszkodziło to w dalszym zdobywaniu bramek. Jak to się mówi? – Tego się nie zapomina.


R.G.: Twoje najlepsze wspomnienia związane z klubem i drużyną w której występowałeś.

K.M.: Wspomnień jest bardzo wiele i nie sposób jest wszystkich wymienić. Jest to trudny wybór, ale chyba tym najważniejszym wspomnieniem jest awans do 2 ligi, radość po wygranym meczu. Sezon wtedy był dla nas niesamowity i zasługiwaliśmy na to! Strzeliliśmy ponad 100 bramek w sezonie więc nie mogło być inaczej. Również miło wspominam obozy w Zakrzowie, wspaniałe chwile pod względem pracy jak i wypoczynku.


R.G.: Czy doświadczenie z gry i treningu pomogło ci znacząco w życiu?

K.M.: Jak najbardziej! Na boisku człowiek uczy się współpracy, uczy się myślenia, kreatywności. Są to bardzo ważne cechy dla młodych ludzi. Wiadomo, że łatwo się mówi, ale ważnym jest też przełożyć to na życie prywatne. To czy ktoś wyniesie coś wartościowego z boiska zależy już od samego zawodnika. Uważam, że ja nadal próbuję przekształcić to doświadczenie na swoje dalsze decyzje, ale wiele przede mną.


R.G.: Jaką radę udzieliłbyś obecnym juniorom występującym w gryfie?

K.M.: Jest to ciężka kwestia, ponieważ też niedawno byłem w ich wieku i nie za bardzo słuchałem starszych kolegów, no cóż, taki jest młody człowiek i jeżeli sam czegoś nie doświadczy to żadne słowa nic mu nie dadzą i nie mu nie pomogą. Więc to co mogę im radzić – Słuchajcie rad ludzi, którzy szczerze chcą wam pomóc, czy to rodzice, opiekuni, trenerzy, nauczyciele. Każde doświadczenie jest cenne i każda lekcja może nam tylko pomóc.


R.G.: Gdybyś mógł cofnąć czas co zmieniłbyś w swoim podejściu do treningu, gry, kolegów, trenera?

K.M.: Przede wszystkim bardziej skupiłbym się na treningu, bardziej zaangażowałbym się w lekcje które starał się przekazać trener. Trening jest kluczem do sukcesu i trzeba ogromnego zaangażowania aby osiągnąć szczyt.


R.G.: Czy nadal utrzymujesz kontakt z zawodnikami z którymi grałeś i trenowałeś?

K.M.: Nie może być inaczej, są to ludzie, z którymi dzieliłem kawałek życia. Co jakiś czas spotykamy się razem i wspominamy wspólne chwile. Warto mieć takich ludzi przy sobie i życzę togo każdemu


R.G.: Jak wspominasz obozy przygotowawcze i czy przyniosły one oczekiwane rezultaty?

K.M.: Oczywiście wspominam je z wielką radością. Były to świetne chwile na zabawę i odpoczynek, ale oprócz tego ciężko pracowaliśmy nad formą i każdy obóz był wartościowy. Zawsze staraliśmy się dawać z siebie jak najwięcej i myślę że trener był z nas zadowolony i widział rezultaty.


R.G.: Jak zachęciłbyś młodych ludzi aby skorzystali z możliwości treningu i gry właśnie w Gryfie Mielec?

K.M.: To może tak w skrócie – musisz przyjść i zobaczyć. Ja kiedyś zaryzykowałem i uważam że lepiej trafić nie mogłem!


R.G.: Pozdrowienia i życzenia dla kogoś.

K.M.: Pozdrawiam wszystkich zawodników Gryfu Mielec oraz trenera! Trzymam kciuki za kolejne sukcesy tego skromnego, ale wspaniałego klubu.


Autor: Admin

Konrad Juszyński
Junior Starszy

Obrońca

Trener: Było to ostatnie spotkanie w tym sezonie. Drużyna podeszła do niego na zupełnym luzie i pokazała bardzo fajną grę. Wygraliśmy ligę choć nie było to wcale tak łatwe.Dziękuję całemu zespołowi za spędzony razem czas i osiągnięcie założonych celów. Przed nowym sezonem i zespołem dużo pracy ale mają czas aby się do niego dobrze przygotować. Teraz czas na odpoczynek więc życzę wszystkim udanych wakacji.
kontuzje

brak zawieszenia
brak zawieszeń
1. Mateusz Pakłos Juniorzy S. 17
2. Sebastian Dereń Juniorzy S. 13
3. Mateusz Cholewa Juniorzy S. 12
4. Dawid Cymbor Juniorzy S. 7
5. Kacper Grzelak Tramp. S. 7
6. Radosław Żmuda Juniorzy S. 6
7. Łukasz Lasek Tramp. S. 6
wsparcie mielec